To jest moja teza na start: sprzedaż to jedna z najważniejszych umiejętności w życiu. Nie chodzi tu tylko o biznes, handel czy sprzedaż produktów i usług. Chodzi o szersze pojęcie, bo sprzedajemy codziennie. Każdy z nas.
Sprzedajesz siebie, swoje pomysły, swoje kompetencje. Sprzedajesz emocje, propozycje, rozwiązania – w pracy, w relacjach, w rodzinie. Czasami chodzi o produkt, ale najczęściej chodzi o to, jak prezentujesz siebie i to, co masz do zaoferowania.
Czym jest umiejętność sprzedaży?
Sprzedaż to coś więcej niż proces, w którym daje się klientowi produkt za pieniądze. Umiejętność sprzedaży zaczyna się wtedy, gdy potrafisz rozpoznać potrzeby drugiej osoby i zaproponować jej rozwiązanie.
Na sprzedaż składa się wiele elementów:
- komunikacja – jasna, prosta, dostosowana do odbiorcy,
- słuchanie – prawdziwe słuchanie, a nie tylko czekanie na swoją kolej,
- rozumienie – wejście w buty drugiej osoby i spojrzenie dalej niż tu i teraz,
- empatia – bez niej nie ma zaufania, a bez zaufania nie ma sprzedaży,
- prezentacja – umiejętność pokazania wartości, a nie tylko cech,
- asertywność – umiejętność stawiania granic, żeby nie dać wejść sobie na głowę,
- elastyczność – dostosowanie się do sytuacji i klienta, ale tylko w granicach, które są dla Ciebie zdrowe.
Sprzedaż to nic innego jak rozwiązywanie problemów. Tyle że cudzych. Ale po drodze często okazuje się, że żeby rozwiązać cudzy problem, musisz najpierw poradzić sobie ze swoim – np. nauczyć się, jak coś zakomunikować, jak wytłumaczyć, jak przekonać.
Zobacz, to co napisałem powyżej, odnosi się zdecydowanie szerzej niż tylko do biznesu. Odnosi się do naszej codzienności. Sprzedawanie kształtuje. I może się ze mną (jeszcze) nie zgodzisz, ale sprzedawanie jest super. Zaraz wytłumaczę Ci dlaczego. Ale najpierw…
Dlaczego umiejętność sprzedaży jest tak ważna?
W biznesie to jest proste: prowadzisz firmę, masz produkt czy usługę – bez sprzedaży nie ma nic. Możesz mieć genialny pomysł, świetny produkt, piękne logo, ale jeśli nie umiesz sprzedać – biznes nie istnieje. Nawet warto zadać sobie pytanie: czy to, co robię dzisiaj, prowadzi do sprzedaży (teraz albo w długim terminie)? Jeśli tak – rób to. Jeśli nie – przemyśl, czy to nie strata czasu.
Ale sprzedaż to nie tylko biznes. Sprzedajesz siebie w życiu codziennym.
- Idziesz na rozmowę o pracę – sprzedajesz swoje kompetencje.
- Chcesz awansu – sprzedajesz swoje osiągnięcia i pomysły.
- W relacjach – sprzedajesz swój sposób patrzenia na świat, swoje wartości.
Innymi słowy – chcesz coś osiągnąć – musisz sprzedawać.
I jeszcze jedno: sprzedaż to też sztuka dostrzegania okazji. Bo jeśli nie widzisz okazji – nie sprzedasz. Trzeba nauczyć się je zauważać, korzystać z nich i zamieniać w realne efekty – w biznesie, w relacjach, w życiu.
Sprzedawanie jest super.
Słuchaj, często rozmawiam z ludźmi, którzy mają świetne pomysły, dobre produkty i potencjał. I równie często słyszę od nich: „Robert, ale ja nie umiem tak wciskać ludziom”. I nóż mi się otwiera w kieszeni, gdy słyszę tak bzdurne i fałszywe zdanie.
Bo problem tkwi w tym, że gdy co drugi telefon to oferta fotowoltaika lub zaproszenie na pokaz garnków, jakoś wypaczyło się nam pojęcie sprzedaży. Ale sprzedaż nie musi być nachalna. Sprzedaż nie musi być „wciskaniem”. Pomyśl o sprzedaży – czy to swojego produktu, czy to pomysłu, do którego chcesz kogoś przekonać – jako o dostarczeniu wartości.
Zobacz, wykorzystując cechy, które opisałem wcześniej, możesz zaoferować komuś pozytywną zmianę. Dajesz komuś wartość. Jeśli wierzysz w swój pomysł, jeśli wierzysz w swój produkt, czemu miałbyś / miałabyś myśleć o tym, że go komukolwiek wciskasz? Rozmawiasz z drugą osobą, starasz się ją zrozumieć i dostarczyć jej wartość. Zmienić komuś trochę jego świata. To jest prawdziwa sprzedaż. To jest super.
Da się tego nauczyć
Sprzedaż to nie jest talent zarezerwowany dla wybranych. Jasne, są ludzie, którzy mają do tego naturalny dryg – ale umiejętność sprzedaży można wyćwiczyć. To proces, który wymaga cierpliwości, praktyki i ciągłego doskonalenia.
Im więcej ćwiczysz, tym lepiej. To, jak to robisz, wpływa na Twój wizerunek i Twoją pozycję. Możesz przyciągać, ale możesz też odpychać – zwłaszcza jeśli robisz to nieumiejętnie, nachalnie albo bez autentyczności.
Sprzedaż to nie tylko handel, targety i produkty. Sprzedaż to życie. To rozmowy, decyzje, relacje, rozwój kariery. To Twoja komunikacja, Twoja prezentacja, Twoje umiejętności słuchania i rozumienia. I jeśli miałbym wskazać jedną kluczową kompetencję, którą warto rozwijać niezależnie od ścieżki – to właśnie byłaby sprzedaż. Bo bez niej możesz być świetnym specjalistą, fantastycznym człowiekiem, genialnym twórcą… ale świat się o tym nie dowie.